WIRUS EBOLA - TAJEMNICZY ZABÓJCAWirus Ebola - jeden z najbardziej tajemniczych morderców naszych czasów Since the dawn of our human family Daleko, daleko, za siedmioma górami, za siedmioma lasami płynie sobie rzeka... Prawdopodobnie do dzis jej nazwa byłaby znana tylko grupie zapalonych geografów, gdyby nie pewien maleńki wirus, wielkosci zaledwie kilkuset nanometrów, który stał się jedna z największych i najbardziej mrocznych zagadek ostatnich lat... PoczatekPierwsze udokumentowane zachorowania wystapiły w 1976 roku, w dwóch oddalonych od siebie o 1000 kilometrów okręgach Afryki: w lipcu w Sudanie i we wrzesniu w Zairze - obecnie Demokratyczna Republika Kongo. Człowiekiem, któremu przypadło w udziale wstępne spotkanie oko w oko z wirusem Ebola był Frederick A. Murphy - naukowiec pracujący w Centrum Kontroli Zachorowań (Center for Disease Control, CDC) w Atlancie, USA. Nomen omen data tego spotkania jest 13 pazdziernika 1976 roku. Ponieważ od kilku już lat własnie on zajmował się wirusem Marburg ,od razu, kiedy tylko zobaczył w mikroskopie elektronowym próbki materiału biologicznego przywiezione z Zairu, zdał sobie sprawę ze smiertelnego zagrożenia, jakie niósł ze soba zawarty w nich, dotychczas nieznany wirus. Okazało się, że wiriony, które zobaczył na zdjęciach spod mikroskopu, były bardzo podobne do czastek wirusa Marburg. W dodatku podczas transportu materiał uległ uszkodzeniu tak , że jego częsć wydostała się na zewnatrz, co przy odrobinie nieuwagi mogło doprowadzić do prawdziwej katastrofy... To były dramatyczne chwile- wspomina dzis Murphy. KlasyfikacjaTo odkrycie zapoczatkowało prace nad badaniem budowy i przynależnosci grupowej wirusa Ebola. Oprócz wspominanego już podobieństwa do wirusa Marburg jego genom zawiera też pewne sekwencje RNA wspólne z paramyksowirusami i rabdowirusami Jednak znaczna długosć i nitkowaty kształt powoduje, że razem z wirusem Marburg jest zaliczany do nowej, odrębnej rodziny zwanej filowirusami. Obecnie znane są już cztery jego biotypy: Ebola - Zaire, Ebola - Sudan, Ebola - Ivory Coast i Ebola - Reston. Ten ostatni jest chorobotwórczy tylko dla małp i został zawleczony do Stanów Zjednoczonych wraz z transportem makaków z Filipin, które miały być wykorzystane jako zwierzęta laboratoryjne. BudowaW skład wirusa Ebola wchodzi siedem różnych białek, z których częsć buduje kapsyd inne zas zostały zidentyfikowane jako polimeraza RNA Materiał genetyczny wirusa stanowi pojedyncza nić RNA. W przypadku biotypu Ebola-Zaire genom został już co prawda w całosci zmapowany nie przybliżyło nas to jednak do odkrycia mrocznych tajemnic wirionu. Rodzaj zagrożeniaCóż więc powoduje, że ta niepozornie wyglądająca na fotografii z mikroskopu elektronowego niteczka jest jednym z najstraszniejszych zabójców ostatnich lat? Przede wszystkim wciaż niezupełnie poznany jest naturalny rezerwuar Ebola. Człowiek nie jest nosicielem tego patogenu. Na podstawie dotychczasowych informacji wydaje się, że pierwotnym jego gospodarzem jest jakiś afrykański gryzoń. W 1976 i 1979r. w Sudanie zachorowali pracownicy fabryki bawełny, której poddasze zamieszkiwały tysiące nietoperzy. Także w Kenii zakażenie było związane z wejsciem do wypełnionej tymi zwierzętami jaskini. Nigdy jednak z organizmów tych nietoperzy nie udało się wyizolować tego wirusa. Ponieważ nie znamy stałego miejsca zamieszkania wirusa Ebola, nie wiemy również, w jaki sposób następuje pierwsze zakażenie człowieka, stanowiące początek epidemii. Wystarczy jednak by zachorowała jedna osoba, aby infekcja rozprzestrzeniła się w sposób podobny do lawiny. Wysoce zakazna jest krew i inne plyny ustrojowe pacjenta. Podejrzewa się, że wirus może przenosić się również droga kropelkowa. Niebagatelna rolę w rozprzestrzenianiu się epidemii maja zwyczaje i tradycje w wielu krajach afrykańskich, gdzie rodzina nie zgadza się na hospitalizację i izolację chorego. Słaba oswiata zdrowotna i skromne fundusze przeznaczane na opiekę medyczna często stanowią przyczynę wielokrotnego używania zakażonych igieł czy instrumentów chirurgicznych. ObjawyOkres inkubacji srednio wynosi tydzień i jest krótszy przy infekcji droga krwi. Po wniknięciu do organizmu, wirus poprzez krwioobieg rozprzestrzenia się w całym ustroju. Wykazuje tropizm zwłaszcza w stosunku do komórek wątroby, makrofagów i monocytów. Wniknąwszy do ich cytoplazmy szybko się replikuje prowadząc do rozpadu komórki i ataku nowych wirusów na następne komórki. Wiedzie to do ogniskowej martwicy - czyli śmierci fragmentów miąższu wątroby, nerek, węzłów chłonnych i innych narządów. Ponieważ wirus niszczy też komórki śródbłonka i płytki krwi, naczynia krwionośne tracą swoją szczelnosć i występują krwawienia do jam ciała oraz z błon sluzowych. Zmniejsza się objętosć krążącej krwi, co zaburza prawidłową wymianę składników odżywczych i metabolitów z wszystkimi narzadami naszego organizmu. Taka sytuacja prowadzi do nieuniknionej smierci. Choroba rozpoczyna się bólami głowy i oczu, pózniej dołacza się biegunka i wymioty , a także wysypka na całym ciele. Nasilają się krwawienia. Chory staje się rozdrażniony, pobudzony, a często nawet agresywny. Tragiczny finałAż do 90% pacjentów umiera i to już w tydzień od wystapienia pierwszych objawów. Wciaż jednak nie wiemy, dlaczego częsć zakażonych wraca mimo wszystko do zupełnego zdrowia. Jak widać, natura dysponuje skuteczną bronią do walki z tym podstępnym napastnikiem, lecz nadal zazdrosnie strzeże swej tajemnicy przed szkiełkiem i okiem naukowców. Wytworzenie szczepionki przeciwko wirusowi Ebola napotyka na wiele trudnosci, ponieważ wciąż jeszcze nie udało się prześledzić reakcji obronnej organizmu podczas choroby. Prawdopodobnie przeciwciala nie odgrywaja żadnej roli, a odpowiedz odpornosciowa ma charakter komórkowy. Kolejne epidemie znikaja tak szybko, jak szybko się pojawiaja, co usypia nasza czujnosć na kolejnych kilka lat. Ale w czasach gdy praktycznie każdy jest w stanie w ciągu doby przemiescić się na drugi koniec swiata, czy ta egzotyczna choroba, jaką jest ostra gorączka krwotoczna, nie może dotknąć również i nas, spokojnie spiacych kilka tysięcy kilometrów od miejsca w którym wirus Ebola przygotowuje swoją broń, szykując się do kolejnego ataku ? |






Biologia